poniedziałek, 14 listopada 2016

Roztrenowanie czas zacząć. Kiedy głowa pomaga, a kiedy przeszkadza w bieganiu?


Bieganie uzależnia. Myślę, że zgodzi się ze mną każdy, kto zaczął odczuwać radość biegania. Endorfiny podczas zbiegów, radość po treningu. Ten wyjątkowy smak śniadania po udanym treningu. Bieganie pomaga rozwiązywać problemy, oczyszcza umysł, świetnie odstresowuje.. 

Zalet mogłabym wymieniać w nieskończoność. Jednak przychodzi czas, kiedy trzeba odpocząć. Jeśli pominiemy odpoczynek, zmęczenie pojawi się w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Po skończonym sezonie, konieczne jest zbieranie sił na nowy sezon. Dzięki temu możliwe będą kolejne życiówki i sukcesy. Jest to świetny czas na ułożenie nowego planu treningowego, zaplanowanie zawodów w nowym sezonie. Mikrourazy, zmęczone mięśnie, stawy, ścięgna- nawet jeśli nie dopominają się odpoczynku, potrzebują go. W ten sposób zmniejszymy prawdopodobieństwo kontuzji.

Okres roztrenowania (przerwy od biegania) trwa zazwyczaj 2-6 tygodnie). W moim przypadku decyduję się na przerwę 2 tygodniową. Uważam, że w moim przypadku taki urlop jest wystarczający.

Czy głowa pomaga w bieganiu? Uważam, ze zazwyczaj przeszkadza. Niejednokrotnie próbowała mnie oszukać i mówiła, że już nie dam rady. Gdy jednak zajęłam czymś umysł, okazywało się, że to nieprawda. Wystarczy pomyśleć o czymś innym, pomyśleć "dam radę!" i okazuje się, ze pojawia się druga moc.

Kiedy jednak warto jej słuchać? Kiedy pojawia się kontuzja, ból. Niestety czasem trzeba odpuścić. Zakończenie mojego sezonu zaplanowane było na 19.11. Marzyłam o przebiegnięciu jeszcze jednego maratonu górskiego w Srebrnej Górze. Jednak organizm powiedział dość i kontuzja przyśpieszyła zakończenie sezonu. Za mną ok. 200 km miesięcznie, w tym maraton, ultramaraton górski, kilka górskich półmaratonów. Kilka sukcesów.
 Sezon uważam za udany ;)
Roztrenowanie to też pewna część treningu ;).


Czy w czasie urlopu od biegania spada forma?

Na chwilę niestety tak, jednak mięśnie są tak mądre, że mądry powrót do formy nie zajmuje dużo czasu. Grunt to robić to stopniowo.


Co w czasie roztrenowania? Jak to u mnie wygląda? 


Uważam, że jest to świetny czas na wszystko, na co nie było czasu wcześniej. 


  • Piesze wycieczki. Jesień/ zima w górach to piękny czas. Warto odnaleźć w szafie ciepłe ubrania i trochę pospacerować. Przemierzyć biegowe górskie ścieżki nieco wolniej. Przyjrzeć się widokom, na które podczas biegania nie zawsze jest czas. 



  • Książki, puzzle, planszówki- od treningów muszą odpocząć nogi, ale nie tylko. Głowa także, dlatego jest to świetny sposób na spędzanie wolnego czasu. 



  • Zadbanie o dom, porządki,gotowanie. Nadrobienie wszystkich zaległości. 



  • Może wrócę do rysowania :) 

Jednak uważam, że warto w tym momencie się ruszać, dlatego w moim przypadku pozostaję przy jodze :)
Roztrenowanie to także świetny czas, aby zadbać o nasze stawy. Niestety, ale nie mają z nami łatwego życia. Jestem zwolennikiem naturalnych produktów, dlatego świetnie sprawdzi się krem Motion Free, który ma naturalny skład. Strona producenta mówi :

 Krem Motion Free pomaga złagodzić ból i stany zapalne. Może być stosowany podczas choroby (trudności), ale też w ramach zapobiegania. Jest również korzystny dla osób cierpiących na artretyzm, artrozę i osteochondrozę.

Jakie są główne efekty tego produktu?

  • Odbudowuje uszkodzone chrząstki
  • zmniejsza opuchliznę
  • poprawia ruchomość stawów
  • zapewnia ochronę przed zwapnieniem
Skład wygląda bardzo zachęcająco:

Olej z oliwek

Olej z oliwek jest szczególnie popularny w kuchni. Jednak ma szerokie spektrum działania, nie tylko wewnętrzne ale też zewnętrzne. Można wykorzystać go, aby mieć piękne włosy i skórę. Olej z oliwek może też pomóc w przypadku bólu stawów. Odbudowuje ścianki naczyń krwionośnych i przyczynia się do regeneracji tkanki kostnej.  Olej z oliwek rozpuszcza składniki maści i szybciej je miesza.

Wosk

Wosk, między innymi, pomaga przy bólu stawów i wielu innych problemach. Ten słynny pszczeli produkt ma szerokie zastosowanie w przemyśle kosmetycznym, żywieniowym i farmaceutycznym.

Jad pszczeli

Kolejnym składnikiem tego produktu jest jad pszczeli. Normalizuje krążenie krwi w układzie naczyniowym. Co więcej, pomaga odbudowywać tkankę kostną i ścianki naczyń krwionośnych.

Propolis

Propolis to kolejny pszczeli produkt w tym składzie. Ekstrakt z propolisu pomaga rozrzedzać krew, aby zapobiec problemom z przepływem krwi oraz stymuluje metabolizm.
Inne składniki to witaminy C i B, ekstrakt z barciaka większego, który tonizuje naczynia krwionośne w okolicy stawów oraz cedr, który poprawia krążenie krwi.
Więcej informacji: https://recenzjeproduktu.com/motion-free/#Jak_stosowac

Roztrenowanie czas zacząć ! 
A po tym czasie ponownie nadchodzę !! :) 




Zapraszam do komentowania i polubienia fanpage, żeby być zawsze na bieżąco! :) W razie pytań, jestem do dyspozycji! :) 

6 komentarzy :

  1. Widzę, że sporo biegasz (kilometraż) i z sukcesami (zdjęcia) - gratulacje. Twój organizm w pełni zasługuje na to by przeżyć dobre roztrenowanie. Z jogą świetny pomysł :)
    Ja kiedy mniej trenuję, to więcej pracuje ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak myślę, że to świetny czas na nadrobienie wszystkich zaległości :) Rozwój, może powrót do rysunku :)

      Usuń
  2. Roztrenowanie nie jest takie złe. Najgorsze jest powrócenie do regularnych treningów i ułożenie na nowo swojego czasu. To jest dopiero ciężkie :) Ja standardowo w listopadzie robię około 14 dni przerwy od treningu biegowego. Uwagę kieruję na pływanie i siłownie. To na te sporty mam najmniej czasu w ciągu treningów biegowych, więc tym bardziej cieszę się, że je robię w tym czasie. Pozdrawiam, Kamil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że i tak w przypadku, kiedy robi się przerwę taką jak my, czyli 14 dni, to nie jest to aż takim problemem, jak w przypadku przerwy 6 tygodniowej. :) Wiem, że jest mnóstwo biegaczy, którzy treningi biegowe odpuszczają sobie na tak długi czas. Na pewno świetnie się przy tym zregenerują, ale jakoś sobie tego nie wyobrażam... :)

      Usuń
  3. Kiedyś nie robiłam roztrenowania, ale odkąd zaczęłam jestem jego gorącym zwolennikiem. Forma spada, drażnią nieco posty znajomych, którzy właśnie coś pobiegli, pojechali w góry, zrobili kilkadziesiąt kilometrów... Ale tak to jest, że trzeba zrobić jeden krok w tył, by potem zrobić trzy do przodu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie jestem na tym etapie, kiedy zaczynają mnie irytować te posty, biegających :) No ale.... :D liczę, że to zaprocentuje! :)

      Usuń